Certyfikaty kosmetyków naturalnych – co oznaczają COSMOS, NATRUE i Ecocert i jak nie dać się nabrać na greenwashing

Naturalne kosmetyki z cert5yfikatymi

Napisał

in

Słowa „naturalny” i „ekologiczny” na etykiecie kosmetyku brzmią zachęcająco, ale prawda jest taka, że w Polsce i Unii Europejskiej żadne z nich nie jest prawnie zastrzeżone. Oznacza to, że producent może użyć określenia „naturalny” nawet wtedy, gdy w składzie znajduje się zaledwie kilka procent surowców roślinnych. Jedynym realnie wiarygodnym sygnałem jakości pozostają niezależne certyfikaty – i właśnie dlatego warto wiedzieć, co się za nimi kryje.

Dlaczego certyfikaty w ogóle powstały?

Rynek kosmetyków naturalnych rósł szybciej niż regulacje prawne, które mogłyby go uporządkować. W odpowiedzi na to powstały niezależne organizacje certyfikujące, które opracowały własne, szczegółowe kryteria oceny składu, procesu produkcji i pochodzenia surowców. W 2010 roku pięć czołowych europejskich instytucji – francuski Ecocert i Cosmebio, niemiecki BDIH, brytyjska Soil Association oraz włoskie ICEA – połączyło siły, tworząc wspólny standard COSMOS (Cosmetic Organic Standard), obowiązujący dla formuł opracowanych od 2017 roku.

COSMOS Natural i COSMOS Organic – jaka jest różnica?

Standard COSMOS dzieli kosmetyki na dwa poziomy:

COSMOS Natural – produkt musi zawierać minimum 95% składników naturalnych lub pochodzenia naturalnego. W kosmetykach niespłukiwanych (np. kremach) przynajmniej 20% wszystkich składników musi pochodzić z certyfikowanych upraw ekologicznych, a w spłukiwanych (np. szamponach) – minimum 10%.

COSMOS Organic – obowiązują te same wymagania co dla poziomu Natural, jednak próg składników organicznych jest wyższy: co najmniej 95% substancji roślinnych w recepturze musi pochodzić z upraw ekologicznych.

Kosmetyk z certyfikatem COSMOS ma na opakowaniu logo organizacji certyfikującej (np. Ecocert, BDIH) wraz z dopiskiem „COSMOS NATURAL” lub „COSMOS ORGANIC”. Standard zakazuje też stosowania parabenów, silikonów, syntetycznych barwników i zapachów, glikolu polietylenowego (PEG) oraz surowców modyfikowanych genetycznie.

Czym różni się NATRUE od COSMOS?

NATRUE to inna, równie ceniona międzynarodowa organizacja non-profit, skupiająca się przede wszystkim na rodzaju dopuszczonych składników, a nie tylko na ich pochodzeniu z upraw ekologicznych. Certyfikat NATRUE wyróżnia trzy poziomy jakości, oznaczane liczbą gwiazdek:

  • Kosmetyki naturalne (poziom podstawowy) – składniki nie muszą pochodzić z upraw organicznych, ale muszą być naturalne, zbliżone do naturalnych lub identyczne z naturalnymi.
  • Kosmetyki naturalne z częścią organiczną – co najmniej 70% składników naturalnych musi pochodzić z certyfikowanych upraw ekologicznych.
  • Kosmetyki organiczne – najwyższy poziom, wymagający co najmniej 95% składników z upraw ekologicznych lub kontrolowanych zbiorów dziko rosnących roślin.

NATRUE konsekwentnie zakazuje stosowania silikonów, parafiny, oleju mineralnego, mikrodrobin plastiku oraz syntetycznych substancji zapachowych we wszystkich trzech poziomach certyfikacji.

Ecocert – najbardziej rozpoznawalny certyfikat na rynku

Ecocert to francuska jednostka certyfikująca, która jest jednym z „ojców” standardu COSMOS i jednocześnie jednym z najczęściej spotykanych logo na kosmetykach naturalnych w Europie. Zgodnie z jej wytycznymi kosmetyk naturalny musi zawierać minimum 95% składników pochodzenia naturalnego, z czego co najmniej 50% substancji roślinnych i minimum 5% wszystkich składników pochodzi z certyfikowanych upraw ekologicznych. Dla kategorii „naturalny i organiczny” progi te rosną odpowiednio do 95% składników roślinnych i minimum 10% wszystkich składników z certyfikowanych upraw ekologicznych.

Jak rozpoznać greenwashing?

Greenwashing, czyli pozorowaną „ekologiczność” produktu, można spotkać nawet na półkach ze świadomie wyglądającymi opakowaniami. Kilka prostych zasad pomaga odróżnić prawdziwie certyfikowany kosmetyk naturalny od marketingowej otoczki:

  1. Szukaj konkretnego logo certyfikatu (COSMOS, Ecocert, NATRUE), a nie tylko haseł typu „eko”, „bio” czy „naturalny” umieszczonych bez odniesienia do żadnej jednostki certyfikującej.
  2. Sprawdź listę INCI. Pierwsze pozycje na liście składników odpowiadają największym stężeniom w produkcie – jeśli na początku listy widnieje woda, a zaraz po niej same substancje syntetyczne, deklarowana „naturalność” może być mocno przesadzona.
  3. Pamiętaj, że zielone opakowanie i listki na etykiecie nie są dowodem na nic – to wyłącznie zabieg graficzny.
  4. Rozróżniaj certyfikaty naturalności od certyfikatów etycznych. Oznaczenia „wegański” czy „cruelty-free” (np. Leaping Bunny, The Vegan Society) informują o czymś innym niż naturalność składu – kosmetyk może być w pełni wegański, a jednocześnie nie mieć żadnego certyfikatu naturalności, i odwrotnie.

Czy brak certyfikatu oznacza gorszy kosmetyk?

Niekoniecznie. Proces certyfikacji jest kosztowny i czasochłonny, dlatego część mniejszych, rzemieślniczych marek, mimo starannie dobranego, naturalnego składu nie decyduje się na formalne poddanie się audytowi. W takiej sytuacji jedynym sposobem weryfikacji pozostaje uważna analiza listy INCI. Niemniej dla większości konsumentów obecność uznanego certyfikatu (COSMOS, NATRUE, Ecocert) jest najszybszym i najbardziej wiarygodnym punktem odniesienia przy wyborze kosmetyku naturalnego – bez konieczności samodzielnego rozszyfrowywania każdej nazwy INCI.

Podsumowanie

Certyfikaty kosmetyków naturalnych powstały po to, by uporządkować rynek, na którym słowo „naturalny” można umieścić na etykiecie niemal dowolnie. COSMOS, NATRUE i Ecocert różnią się szczegółami swoich wymagań, ale łączy je jedno – niezależna, zewnętrzna kontrola składu i procesu produkcji. Warto nauczyć się je rozpoznawać, zamiast kierować się wyłącznie kolorem opakowania czy chwytliwym hasłem reklamowym.

Pełną ofertę kosmetyków posiadających certyfikaty NATRUE, Ecocert oraz COSMOS Organic i COSMOS Natural znajdziesz w sklepie Skład Piękna – sprawdzonym źródle certyfikowanych kosmetyków naturalnych.